Dla jednych 50 lat to może być dużo dla innych mało, zależy od tego co oznacza ta liczba. Dzisiaj moi dziadkowie obchodzą pięćdziesiąt lecie swojego małżeństwa tzw. złote gody. Uważam osobiście, że jest czym się chwalić bo rzadko spotyka się w dzisiejszych czasach małżeństwa z tak długim stażem. Dla mnie jest to pierwsza taka uroczystość w rodzinie, a jeszcze wspanialsze jest dla mnie to, iż to moi dziadkowie obchodzą taką uroczystość. Jestem bardzo dumna z moich dziadków, że tak długo wytrzymali ze sobą, ale nie jest to tylko ich zasługa ale również Chrystusa w którego wierzą i któremu powierzają swoje życie, swoje małżeństwo. Bardzo się cieszę, że mimo tylu trudności jakie spotykały ich na drodze (a było ich bardzo wiele) to wciąż są razem i wciąż się kochają. Babcia jest bardzo wyrozumiałą, cierpliwą, wrażliwą i kochającą kobietą, dziadek ma dość trudny charakter ale on również potrafi być kochany, cieszy się na nasz widok (mój i mojej siostry) i z niecierpliwością czeka na buziaka w policzek od nas, zawsze gdy przyjeżdżamy mówi “o moje laski przyjechały”, jest jedyną osobą, która tak mówi i której na to pozwalamy. Babcia za każdym razem, gdy ich odwiedzamy robi nasze ulubione ciasto albo wyciąga coś słodkiego, zawsze robi do jedzenia coś co bardzo lubimy.
Moi DZIADKOWIE są dla mnie wzorem do naśladowania, pokazują mi każdego dnia, ze mimo trudności, mimo wad, różnic charakterów to wraz z Chrystusem można przeżyć 50 lat razem, można przeżyć 50 lat małżeństwa.
Panie Boże proszę o potrzebne łaski dla moich dziadków na kolejne lata ich wspaniałego i pełnego miłości małżeństwa.